Wyszukiwarka

Gospoda Poznańska (Poznań)

CAM01280Ludzie z Ameryki chcą zjeść w Poznaniu schabowego. No to kierujemy się do Tylko u Nas – lepszego wyboru przecież nie ma. Tyle że tam straszna kolejka, ludzi mnóstwo, zero spokoju. Uderzamy więc do Gospody Poznańskiej, by upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.

Tą drugą pieczenią jest czernina. Czernina, którą obiecałem zjeść do końca 2013 roku. Nie wyszło. Ale lepiej później niż wcale: w połowie 2014 staję oko w oko z czerniną.

I co się okazuje?

Że to naprawdę bardzo smaczna zupa! Wygląda jak ciemniejsza wersja grzybowej, ale smakuje całkiem inaczej. Powiedziałbym: słodko-kwaśno. Do tego pływają w wywarze kawałki jakiejś buły czy innego wyrobu zbożowego. Jeśli tak smakuje krew, to podcinam sobie żyły i piję własną. Pycha!

CAM01279Gorzej było ze schabowym. Bo po pierwsze chrząstki, po drugie kawałek kości – rozumiem, że może się zdarzyć, ale jakoś konkurencja potrafi zadbać o to, by ich nie było. Sam kotlet, pomijając wyżej wspomniane niedogodności, mocno przeciętny – ani smaczny, ani odpychający. Taki nijaki. A co jak co, ale schabowy nijaki być nie powinien.

Do tego jest kapucha i ziemniaki z twarożkiem. Za to drugie: dożywotni props.

U mnie nierówno. Czernina super, schabowy bardzo średni. A u Ciebie, Dawidzie?

Avatar

[balizz]

Wszyscy wiedzą, że najlepsze schabowe robią babcie, dlatego idąc do jakiejkolwiek restauracji człowiek może się nastawić, że to, co zaraz zje, nie będzie tym samym co babciny schaboszczak. I pomimo tego nastawienia schabowy w Gospodzie to jedno wielkie nieporozumienie. Chrząstki co drugi kęs, kość wielkości kości udowej tyranozaura. Może serio zbyt wiele wymagam? Może to przypadek (jakoś częste te przypadki, bo rednacz też narzekał). Z drugiej strony kapusta i ziemniaki wypadły całkiem dobrze, szczególnie kapusta.

Oprócz schabowego zjadłem również żurek w chlebie i można powiedzieć, że był całkiem, całkiem. Taka średnia krajowa: ani nie spartolony, ani przesadnie wyśmienity.  Jajko – było, kiełbaska – była, chleb – był. Wspomniane z kronikarskiego obowiazku.

Lokalizacja: Stary Rynek, Poznań

Smakowitość:
* czernina – 9/10
* żurek w chlebie – 7/10
* schabowy – 4/10 (rednacz – 5/10, balizz – 3/10)

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: hmmm… trudno powiedzieć…