Wyszukiwarka

JANAMON (Łapu Papu, Poznań)

Jeśli ktokolwiek się obawiał, że po ślubie odstawię miejskie burgery i spędzało mu/jej to sen z powiek – nie lękajcie się – zostaję w branży. A skoro tak – to obowiązkiem moim było spróbowanie sierpniowej ofensywy. Burgera z jabłkiem wprowadziła też Święta Krowa – ale niestety nie dałem rady #ślubne_obowiązki, a już go nie mają. Za to propozycja z Łapu – ogarnięta.

WP_20140819_002Ich sierpniowy burger to (poza jabłkami i mięsem) – ser brie i kremowy, sałata, cebula i cynamon – wszystko skąpane w miodowej musztardzie. Brzmi nieźle, ale… No właśnie. Niby wszystko się zgadza, całość jest słodkawa, cebula przełamuje smak, cynamon robi drugi plan, to te jabłka… Ja wiem, że to o nie chodzi, ale nie robią WOW. Nie są game changerem jak ananas w Miósztanasie. Największy plus za sery i sos. Jabłka – niby ok, ale wolałbym tam co innego.

JANMON dostępny jest w Łapu Papu Burger na Garbarach 47, kosztuje 13 zico, dubelek zapełnia w 40%, a sankcjonowanym rolnikom ponoć nie pomaga wcale (bo to nie o te gatunki jabłek się rozchodzi podobno)

Smakowitość 70%
Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją” 40%