Wyszukiwarka

Jedzenie na dowóz: Skarbiec Smaków (Poznań)

20160119_180527~2

Do mnie nie dowożą. I bardzo tego żałuję.

Wpis powstał we współpracy z marką PizzaPortal.pl w ramach cyklu „Jedzenie na dowóz„.

Pamiętacie J-Maca? Tego, co na tym blogu tak często pisał o sieciowych fast foodach, że został ochrzczony przeze mnie „fast foodowym mięsem armatnim”? Otóż spotkałem się z nim ostatnio. A jak się widzimy, to zawsze coś jemy, to takie proste. Tym razem zaproponował Skarbiec Smaków, który wcześniej wielokrotnie testował na dowóz i zawsze był z tych zamówień bardzo zadowolony.

Co ta knajpa ma do zaoferowania? W zasadzie wszystko: od pizzy, przez makarony i naleśniki, po dania obiadowe i tortille. A że jesteśmy poważnymi żarłokami, a nie mazgającymi się niejadkami, to wybieramy po jednej pozycji z prawie każdej kategorii.

Nasze zamówienie składa się z pizzy 42 cm na cienkim cieście z salami i papryczką piri-piri, szwajcara (kotlet drobiowy nadziewany serem i szynką), carbonary oraz naleśnika z szynką i szpinakiem. Do tego trzy półlitrowe puszki Rio-de-Mojito.

Zdecydowaliśmy się na ten napój trochę na zasadzie „ciekawe, co to będzie”. Produkuje się go na Ukrainie, w Polsce sprzedawany jest tylko gdzieniegdzie i smakuje w punkt jak mojito bez alkoholu, czyli połączeniem limonki i mięty. Jeśli już chcecie zamówić jakiś napój, dajcie szansę Rio-de-Mojito, zamiast kolejny raz decydować się na Colę lub Sprite’a.

20160119_180836~2

Zaczynamy od pizzy. W recenzji Fresh Pizzy pisałem, że jeśli ktoś chce zjeść pizzę bardziej włoską niż polską w dowozie, to ma raczej mały problem, bo czas dostawy + dostawa w zaparowanym kartonie zawsze robi takiemu plackowi małe kuku. Okazuje się, że w Skarbcu Smaków przygotowują ciasto w taki sposób, że po otworzeniu pudełka jest ono całkiem smaczne, w miarę chrupkie i sztywne. To nie jest Frontiera (trzeba kiedyś przetestować ich dowóz) czy Suszone Pomidory, ale dawno nie jadłem tak udanego cienkiego ciasta w dowozie.

A reszta pizzy? Bardziej na plus niż na minus. Salami odpowiednia ilość, ser smaczny i fajnie się ciągnie, a papryczki piri-piri odpowiadają za konkretny stopień pikantności. Zamawialiśmy ostrą i dostaliśmy ostrą – bez popitki nie szło zjeść nawet jednego kawałka.

Po pizzy przechodzimy do szwajcara, który wygląda bardzo konkretnie. Po przekrojeniu i pierwszym kęsie okazuje się, że wrażenia wizualne idą w parze ze smakiem. To kawał dobrego i soczystego kotleta drobiowego, którego doskonałym zwieńczeniem jest farsz z sera i szynki. Proste, bardzo smaczne i naprawdę sycące danie obiadowe uzupełniają pieczone ćwiartki ziemniaków oraz dwie surówki. Myślę, że jedną taką porcją idzie się najeść. Brakuje mi czegoś takiego z dostawą na Piątkowie.

20160119_180657~2

20160119_182046~2

Naleśnik już nie robi na mnie tak wielkiego wrażenia. Duży plus za to, że szpinak w „nadzieniu” nie jest w postaci mokrej papki, tylko całych liści. Smakuje to dobrze, ale gdybym miał zamawiać jedną rzecz typowo na obiad, to postawiłbym raczej na pizzę lub szwajcara.

Nie wybrałbym też spaghetti, a już w szczególności nie postawiłbym na carbonarę. To zdecydowania polska wersja tego makaronu, obrzydliwie zalana sosem śmietanowym. Nie polecam, chyba że lubicie to danie właśnie w takiej formie. Nie skreślajcie jednak spaghetti przedwcześnie, żona J-Maca je je z tuńczykiem i mówi, że jej smakuje. Może warto dać szansę innym makaronom?

Zgłodniałeś? Kliknij w baner i zamów jedzenie z dostawą do domu.

Mimo tej wpadki na koniec, Skarbiec Smaków mnie uszczęśliwia. Jem dużo, niezdrowo i w większości przypadków smacznie. Poza tym udowodniono mi, że pizza na cienkim cieście w dowozie ma sens. Zacząłem też odczuwać tęsknotę za bardziej tradycyjnymi potrawami – szwajcar od Skarbca Smaków robi robotę!

J-Mac

[J-Mac]

W momencie, w którym dowiedziałem się, że do rednacza nie dowożą ze Skarbca, wiedziałem, że musi do mnie wpaść. Ten lokal to moje największe odkrycie (a odkryłem, że jestem w strefie dowozu KFC, więc wiecie), odkąd mieszkam nieopodal Areny. Wpadł i zamówiliśmy tonę żarcia.

Było tego naprawdę spoko. Poczynając od pizzy, która jest ewenementem, jeśli chodzi o dowóz, bo nawet na tle Cuciny nie wypada blado. Ciasto jest cienkie i może nie zdałoby tego śmiesznego testu zagiętego placka – ale cholera – to w końcu pizza na dowóz. Ilość składników i ich rozmieszczenie jest prawidłowe, salami na każdym kawałku etc., ser pracuje właściwie, a papryczki mnie przeorały. Kolejna dobra pizza od nich.

20160119_180551-2

Po raz pierwszy natomiast jadłem szwajcara – i powiem wam, że z całą pewnością będę do niego wracać (właściwie, to właśnie go zamówiłem). Ogromny kawałek dobrego kuraka, z dużą ilością szynki i sera wewnątrz. Panierka, w której kurak siedzi, również smaczna. Ilość dodatków dookoła – surówki i ziemniaków – sprawia, że jest to zacne danie obiadowe. Dla mnie absolutny hit. Warto zamówić coś poza pizzą!

20160119_180544~2

Mniej entuzjastycznie podchodzę do naleśnika – ot, zwykły naleśnik z mięsem i szpinakiem – za ten ostatni faktycznie propsy, bo spodziewałem się że mogą dać jakieś zmielone Bóg wie co, ale jest poprawnie. Nie ta półka co Manekin, ale dostawa przyjeżdża szybciej, niż wynosi czas oczekiwania w „kultowej” kolejce.

Co do makaronu – cóż. Za dużo śmietany, oj stanowczo za dużo. Ale nie oceniałbym go aż tak surowo, może dlatego że lubię sos śmietanowy – niemniej jednak, najgorsze z zamawianych przez nas dań. Nie wiem, czy na jego ocenę nie wpłynął fakt, że jedliśmy go na końcu – trochę musiał poczekać.

20160119_180738~2

Tak czy inaczej, dla mnie Skarbiec to faworyt w dostawie. Wcześniej ograniczałem się do pizzy, ale chyba skuszę się na kolejne dania obiadowe. Skoro szwajcar jest tak dobry, to są duże szanse, że de volaille też będzie trzymać poziom.

Tej, mam dla Was jeszcze mały konkurs!

Do wygrania: 5 bonów po 50 zł do wykorzystania w serwisie PizzaPortal.pl – takim zestawem można naprawdę porządnie się najeść!

Jeśli chcecie je zdobyć, opowiedzcie w komentarzach o swojej najzabawniejszej przygodzie związanej z zamówieniem jedzenia na dowóz.

5 autorów najciekawszych historii otrzyma po 1 bonie o wartości 50 zł do wykorzystania w serwisie PizzaPortal.pl – macie czas do końca dnia, tj. do godz. 23.59 dzisiaj, w środę, 27 stycznia 2016 roku. Do dzieła!

PS Wypełniając poniższy formularz, możecie sprawić, że Wasza ulubiona knajpa znajdzie się wśród partnerów serwisu PizzaPortal.pl. Do dzieła!

Jakie punkty gastronomiczne powinny pojawić się w ofercie PizzaPortal.pl? 

[formidable id=”2″]

Lokalizacja: Marcelińska 54, Poznań | fanpage

Ceny:
* pizza ostra – 26,90 zł
* szwajcar – 22,90 zł
* naleśnik – 15,90 zł
* carbonara – 9,50 zł
* Rio-de-Mojito – 5 zł

Smakowitość:

pizza 80%
szwajcar 82%
naleśnik 60%
carbonara 37%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: uczta przecież