Wyszukiwarka

Raptorius (Poznań)

Najlepsza pizza w dowozie to ta, którą masz pod domem.

Wpis powstał we współpracy z serwisem PizzaPortal.

To zasada, której się trzymam. Jeśli mam pod domem pizzerię, która prezentuje niezły poziom, to po co mam zamawiać z drugiego końca miasta, nawet jeśli znajdę tam o wiele lepsze placki? Długi czas dowozu i tak zadba o to, by jakość spadła: ciasto rozmoknie, zrobi się gumowe i niesmaczne.

Ja + pizza = nie zwracam uwagi na flesze i kamery, wychodząc nie fotogenicznie

Dlatego też jeśli mam ochotę na pizzę i nie chcę mi się wychodzić z domu, to zamawiam z Raptoriusa. Ten sam blok (aczkolwiek oni mieszczą się bodajże w klatce L, a ja na początku alfabetu), więc pizza przychodzi szybko (najczęściej po 15 minutach), jest gorąca i je się ją z przyjemnością.

Kiedy więc PizzaPortal zaproponowała mi, abym sprawdził ich odświeżoną stronę, dokładnie wiedziałem, w jakim miejscu złożę zamówienie. To musiał być Raptorius!

screen1

Zanim opowiem o jedzeniu, słowo o rebrandingu Pizzy Portal: Nowe logo fajnie wpasowuje się w obecne trendy i jest proste, czego nie można było powiedzieć o poprzednim. Wokół niego zbudowano video, które tłumaczy, że w tym wszystkim wcale nie chodzi wyłącznie o pizzę:

Podejrzewam jednak, że przynajmniej większość z Was na takie rzeczy jak logo nie zwraca uwagi – system ma po prostu dobrze funkcjonować. Obecna strona nie tylko nieźle się prezentuje wizualnie, ale jeszcze działa całkiem szybko – liczba klików do złożenia zamówienia została ograniczona do minimum. A jeśli zamawiacie z urządzeń mobilnych, to wielkość strony dopasowuje się rozdzielczości ekranu – to już powinno być wprowadzone bardzo dawno. Przydatne dla osób, którym nie chce się ściągać i trzymać aplikacji na telefonie.

screen2

Jedyną wadą, która obecna jest także u ogólnopolskiej konkurencji, jest brak wyraźnie widocznego szacowanego czasu dostawy jeszcze przed złożeniem zamówienia. Widziałbym to w tym samym miejscu co minimalny koszt jednego zamówienia oraz koszt dostawy (swoją drogą, to drugie poprzednio było trudne do zauważenia). To oczywiście musiałyby być jakieś widełki, ale na pewno znacząco wpływałyby na podjęcie decyzji. Domyślam się, że przy tak dużej liczbie knajp w całej Polsce jest to spore wyzwanie technologiczne, ale nie uznaję rzeczy niemożliwych do realizacji – na pewno jest na to jakiś sposób.

screen6

Zamówione. Z Raptoriusem zawsze było tak, że nawet jeśli przy zamówieniu otrzymywałem informację zwrotną, że dostawca pojawi się za godzinę, to i tak pojawiał się po dwudziestu minutach. Kiedy przyszła „chwila prawdy” tego lokalu, to pan z pizzą przyszedł dopiero w wyznaczonym czasie – nie przekroczył, więc nie ma co marudzić, a dłuższe niż zwykle oczekiwanie zwalam na trwające Igrzyska Olimpijskie. Kto by nie chciał wcinać pizzy w czasie podnoszenia ciężarów?

Screenshot_2016-08-11-19-38-31-01

Ku mojemu zaskoczeniu jedna z zamówionych pizz, konkretnie cztery sery, jest może nie tyle spalona, co zwyczajnie zbyt mocno przypieczona. Co ciekawe, knajpa chyba tak po prostu robi „quattro formaggi” – kilkanaście dni wcześniej zamówiliśmy z Sonią tę samą kompozycję i wyglądała podobnie. Mało tego, smakowała naprawdę dobrze i wszyscy się nią zajadali. Znam nawet osoby, dla których cztery sery to ulubiona pozycja w menu Raptoriusa (pozdrowienia dla Suchara Codziennego!). Końcową ocenę obniżam więc o 10% za estetykę, a Wy – jeśli jesteście wyczuleni na tym punkcie – wiecie już czego ew. nie zamawiać.

Tak było kilkanaście dni temu.

Za to do drugiej pizzy – z salami, jalapeno i papryką – trudno już się przyczepić. Wypieczona w punkt, składników nie brakowało, wjechała aż miło.

Generalnie pizz z Raptoriusa zamówiłem już bez liku i zawsze było dobrze. Najczęściej był to nieobecny już w menu placek „pepperoni”, ale najmocniej polubiłem chyba „chorizo”, który poza hiszpańską kiełbasą zawiera jeszcze cebulę i suszone pomidory. Wcinałem pizzę ze szpinakiem i camembertem, tłustą rzeźnicką, a nawet jakiś wariant wegetariański. Nigdy się nie zawiodłem.

Screenshot_2016-08-12-09-18-10-01
Screenshot_2016-08-12-09-18-18-01
Screenshot_2016-08-12-09-18-29-01

Jeśli mieszkacie blisko, zamówcie, chociaż na próbę. Jeśli gdzieś dalej, sprawdźcie najbliższą pizzerię – możliwe, że odwala kaszanę, wtedy trzeba szukać dalej. Ale możliwe też że ten najbliższy lokal piecze pizzę na tyle przyzwoicie, że przypadnie Wam do gustu.

Screenshot_2016-08-12-09-42-49-01

PS Z okazji rebrandingu PizzaPortal ma dla Was 3 kupony o wartości 50 zł. Napiszcie w komentarzach (tutaj, na blogu, pod recenzją), co najczęściej zamawiacie z dostawą do domu i dlaczego. Spośród wszystkich odpowiedzi wybiorę 3 osoby, które najedzą się za darmo. Macie czas do czwartku 18 sierpnia, do godz. 23.59. W komentarzu konkursowym koniecznie podajcie swój adres e-mail. Do dzieła!

Lokalizacja: Os. Stefana Batorego 82L, Poznań | fanpage

Ceny:
* cztery sery (42 cm) – 30 zł
* jalapeno (42 cm) – 28 zł
* sos czosnkowy – 2 zł

Smakowitość:

cztery sery 60%
jalapeno 80%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: pełne brzuchy

 

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
3.76/5 (59)
Ja oceniam na...