Wyszukiwarka

Rudolf (Food Patrol, Poznań)

WP_20141220_010

W listopadzie byłem tak strasznie zalatany, że całkowicie przeoczyłem premierę nowego burgera w Food Patrolu. Z kolei w grudniu byłem tak zalatany, że ledwo znalazłem czas żeby go zjeść. A chciałem go zjeść, bo jeśli weźmiemy pod uwagę składniki – to może być ciekawie.

WP_20141220_011

Ciekawie i świątecznie. Ponieważ poza mięsem, w tym burgerze znajdziemy ciasteczka korzenne, skórkę z pomarańczy (mi od zawsze pomarańcze kojarzą się ze świętami), sałatę masłową (pierwsze słyszę – ale wiecie jaki mam stosunek do sałaty) i sos robiony z powideł śliwkowych i czerwonego wina. Na ten sos grzałem się najbardziej. Dodatkowo, do zamówienia dostałem mandarynkę (co było miłe, a mandarynka smaczna).

A jak smakowo wypada ta mieszanka? Dość poprawnie. Bez szału, ale da się lubić. Faktycznie wszystkie nuty i akcenty są dobrze zaprezentowane, wołowina (ciągle mam wrażenie, że kiedyś smakowała mi bardziej) na pierwszym planie i poprawnie przygotowana, ale całość pozostawia uczucie lekkiego niedosytu. Brakuje jakiegoś takiego drugiego składnika, który wzmacniałby doznania. Sos jest co prawda wyrazisty i bardziej śliwkowy niż winny, ale nie jest tym, co robi WOW. Tego czegoś zabrakło.

Lokalizacja: ul. Piekary; Park Handlowy Franowo; OFF Garbary | fanpage

Cena: 16 zł

Smakowitość 70%
Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją” 30%