Wyszukiwarka

Tokio Krowa (Święta Krowa, Poznań)

WP_20140904_007 Święta Krowa ostatnimi czasy bardzo regularnie częstuje nas nowościami. W lipcu był to 2 krowy, w sierpniu też (z tym, że jedna tylko w jeden dzień). Teraz mamy wrzesień i mamy kolejną nową krowę. Rodem z kraju kwitnącej wiśni, rodem z Tokio.

WP_20140904_006Tokijski rodowód objawia się w składnikach, poza wołowiną mamy tu surimi (popularna nazwa – paluszki krabowe, mimo że to z rybiego mięsa), sezam, sos na bazie wasabi i czarną jak noc na wsi w dojo bułkę. Na papierze wygląda to rewelacyjnie, w okolicach 8,5/10. W praktyce – dostałem tyle wasabi (tj. sosu na jego bazie), że nie byłem w stanie ocenić smaku reszty. Pierwszy gryz – spodziewam się, że może nieco zapiec, ale normalnie łzy poszły mi z oczu, odetkało mi zatoki i zmasakrowało podniebienie. I tak było już do końca. Nie smakowało mi. Ta krowa ma ogromny potencjał, który został – w moim przypadku – zrównany z ziemią jak Hiroszima w 1945. Jedyne pozytywne aspekty – uciekające z popłochu kawałki – dobrego jak zawsze – mięsa.

Krowę z Tokio dostaniemy na Kwiatowej i Kościelnej, wybulimy na nią 21 zico (693 Jenów), a nakarmi nas na jakieś 23%.

Smakowitość 30%