Wyszukiwarka

UNO (Poznań)

Jakiś czas temu na Jeżycach w Poznaniu popularne wśród kawoszy Uno Espresso przeszło małą metamorfozę i dziś do kawy dołączyło jedzenie. Dzięki temu lokal ten wpadł w orbitę moich zainteresowań.

Pierwsza rzecz, która bardzo mi się podoba, to godziny otwarcia nowego Uno. W tygodniu startuje od 8, co czyni to miejsce jedną z najwcześniej czynnych śniadaniowni w Poznaniu. Oczywiście, są lokale otwierane o tej porze – ba, są nawet takie, które zaczynają wcześniej – ale wciąż wiele otwiera się o 9, czy nawet o 10, co w przypadku wydawania śniadań od poniedziałku do piątku zakrawa wręcz o delikatny skandal.

Niemniej, wolę czekać na dobre śniadanie do dziesiątej niż jeść słabe o ósmej czy nawet siódmej trzydzieści. Uno jest jednak doskonałą odpowiedzią dla tych, którzy wrzuciliby na ruszt coś smacznego już z samego rana.

Podczas swojej wizyty zamówiłem bajgla (16 PLN). I jakiż to był bajgiel! Wypiekany na miejscu, cieplutki, mięciutki w środku, chrupki na zewnątrz. Pieczywo idealne, które z chęcią zabrałbym do domu i zjadł z jakąś maminą konfiturą lub masłem i gruboziarnistą solą. W kompozycji z jajem sadzonym, burakiem i serkiem kozim bajgiel ten również spisał się na medal, choć korci mnie, by przy kolejnej wizycie zamówić wersję z jajecznicą, szynką i bodajże karmelizowaną czerwoną cebulą. To nie może nie być hit!

Niepodważalne zalety związane z lokalizacją, godzinami otwarcia oraz atutami smakowymi sprawiają, że pewnie będę często wracał na śniadanie do nowego Uno. Od ósmej wprawdzie czynne jest także rewelacyjne Bo., które ma moim zdaniem najlepsze śniadania w mieście, ale czasem wygodniej podskoczyć mi na Jeżyce niż w okolice rozkopanego Świętego Marcina. Inna sprawa, że śniadaniowe menu Bo. już znam niemal na pamięć, a w Uno mam wciąż wiele do odkrycia, więc kilka następnych razów swoje poranne kroki pokieruje pewnie właśnie na Prusa, a nie na Kościuszki.

Póki co 4 gwiazdki na 5, choć apetyt jest zdecydowanie na więcej!

Edit (9.03.2018):

Już po pierwszej wizycie w UNO wiedziałem, że to miejsce ma ogromny potencjał, by być jedną z lepszych śniadaniowni w Poznaniu. Poszedłem drugi raz – tym razem ze sporym, 5-osobowym wsparciem – i tylko utwierdziłem się w tym przekonaniu. Najlepiej na Jeżycach i ścisła czołówka w całym mieście.

Na stole wylądowały bajgle, omlety, owsianki i moje zamówienie: tost z jajem sadzonym, ciągnącym się cheddarem, wiejską szynką i domowym beszamelem (16 PLN), czyli – nazywając rzeczy po imieniu – słynne croque madame. Jakie to było dobre!

Serio, ostatni taki zachwyt nad croque madame przeżyłem w Kremie w Warszawie, co jest naprawdę sporą rekomendacją. Do tego domówiłem super rogalik migdałowy i naprawdę gęstą gorącą czekoladę.

Ja byłem mega zadowolony, moim znajomym również bardzo smakowało. Dobry produkt, świetne wykonanie, pyszne jedzenie. Rekomenduję z ręką na sercu, a 5 gwiazdek na 5 po prostu się należy. Wbijajcie do UNO na śniadanie – nie pożałujecie!

Lokalizacja: Bolesława Prusa 4/2, Poznań | fanpage

zakres cen: 10-20 PLN

Ocena Ogólna

Rewelacja

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
4.73/5 (11)
Ja oceniam na...