Wyszukiwarka

Wagon Mięsa (Poznań)

1

Myślałeś, że rynek burgerowni w stolicy Wielkopolski jest już nasycony i otwieranie nowych miejsc tego typu to błąd? Pojawił się lokal, który temu przeczy.

Wagon Mięsa mieści się na Szewskiej – naprzeciwko wspaniałego Momo, tuż obok Racji Mięsa i Frontiery. Bardzo blisko Fat Boba – jednego z potentatów, jeśli chodzi o burgerownie w Poznaniu. Trzeba mieć jaja, żeby otworzyć konkurencyjny lokal w takiej odległości.

Sama miejscówka może budzić mieszane uczucia. Z jednej strony niektóre elementy wystroju mogą się podobać, choćby to menu zaprojektowane niczym plan linii metra. Z drugiej – jest tu tyle przestrzeni i miejsca, że trudno nie odczuć wrażenia, że nie wszystko jest tu jeszcze gotowe w 100%. I rzeczywiście, właściciel i szef kuchni w jednej osobie wyznaje mi w rozmowie, że wciąż ma przed sobą sporo pracy. Zdradza mi także kilka pomysłów – niektóre z nich są kapitalne i nie mogę doczekać się ich realizacji.

20151103_123145
Warto zwrócić na pozycję nr 4, czyli kurczaka curry: to filet w przyprawach pokrojony na slajsy. Kiedyś spróbuję. Jeśli chodzi o „piątkę” i kotlet wege, to składa się on z czerwonej fasoli, soczewicy, cieciorki, pieczarek, szalotki, marchwi i przypraw.
20151103_123303
Taka wrzuta.
20151103_123326
Jest kącik czytelniczy.

20151103_123345

Zgodnie z nazwą, w Wagonie stawiają na mięso. Wyznają jednak ciut inne podejście niż w Fat Bobie: tam mięcho zajmuje pierwszy, drugi i trzeci plan, tutaj zadowala się tylko główną rolą, oddając poboczne wątki innym graczom. Mówiąc inaczej, na Kramarskiej w towarzystwie wołowiny występują przede wszystkim inne gatunki mięsa, zaś na Szewskiej dopuszcza się do głosu także warzywa. Choć bardzo szanuję bezkompromisowość Fat Boba, to nie mogę powiedzieć, żeby droga obrana przez Wagon była mniej słuszna lub gorsza. Po prostu jest to inne podejście.

Niemniej to mięso jest tu najważniejsze. Właściciel przykłada ogromną wagę do jakości półproduktów, z których przygotowuje burgery, czego wynikiem jest postawienie na ekologiczną wołowinę rasy Hereford. W dodatku, smaży ją na grillu lawowym. Często za tymi wszystkimi certyfikatami, zapewnieniami i „zwykłym gadaniem” nie stoi nic konkretnego. W przypadku Wagonu Mięsa nie jest to jednak pustosłowie – wołowina smakuje wybornie i nikt jej tego nie zabierze. Już po pierwszym kęsie wiem, że pod tym względem to poznańska czołówka.

20151103_124012(1)

1
Do wyboru w Wagonie Mięsa są 4 rodzaje pieczywa: próbowałem bułki mlecznej i tej z sezamem. Dla mnie mleczna wygrywa. Ale co kto lubi.

Aby w pełni docenić walory mięsa, warto niby zamówić klasyka, ale ja od zawsze uważam, że najlepiej burger smakuje z bekonem. I na ten wariant się decyduje. Poza boczkiem i wołowiną mamy w niej pomidora, ogórka, sałatę, ser, cebulę prażoną i dwa sosy: jogurtowo-ziołowy i BBQ. Do wyboru są cztery bułki, decyduję się na mleczną.

Bekon jest fantastycznie ugrillowany. Chrupki, taki jak lubię. Co więcej, plastry wzbogacone są o… żółty ser. Nie muszę chyba mówić, że to świetna kooperacja?

bekon ser

Równie zacnie prezentują się sosy. Jeden oparty jest na jogurcie z odrobiną majonezu i musztardy Dijon z domieszką ziół, raczej łagodny w smaku, ale ani trochę nie nijaki. Z kolei bazą BBQ jest wędzona śliwka, przez co czuć słodycz, ale też lekką nutę pikantności.

Warzywa są świeże i soczyste. Nie jest ich ani za dużo, ani za mało. Jeśli wierzyć właścicielowi, to kupuje je codziennie od jednej i tej samej pani na ryneczku, co ma gwarantować wysoką jakość. Prawdę mówiąc na warzywach się nie znam, ale te tutaj są naprawdę spoko.

20151103_124435

20151103_124536

20151103_124607

Burger wypada na tyle dobrze, że przystaję na propozycję zjedzenia jeszcze jednego – jestem już nasycony, ale bardzo mnie korci, żeby spróbować jeszcze czegoś. W międzyczasie przegryzam jednak frytki. Takie domowe, z ziemniaków i… w zaskakujących kształtach. Jedliście kiedyś frytkę-wiewiórkę lub frytkę-ślimaka? W Wagonie Mięsa to możliwe. A smak? Dobre, grubo krojone frytki. Po prostu.

20151103_123219

20151103_124512

20151103_124524

20151103_125244

Do frytek dostajemy zestaw 3 sosów. Sos pomidorowy jest dość mocno ziołowy. Fajny, ale większość frytek zjadłem z dobrym BBQ.
Do frytek dostajemy zestaw 3 sosów. Sos pomidorowy jest dość mocno ziołowy. Fajny, ale większość frytek zjadłem z dobrym BBQ.

Drugim burgerem jest „specjal”, czyli burger miesiąca. W chwili, gdy czytacie te słowa, prawdopodobnie nie ma go już w ofercie i… trochę szkoda. To prawdziwy przysmak dla wielbicieli serów. Nie dość, że zawiera cheddar i ser koryciński, to jeszcze kotlet wołowy jest faszerowany (!) camembertem (!!) i serem pleśniowym (!!!). Powoduje to, że smak mięsa odchodzi tutaj na drugi, a może nawet na trzeci plan, bo sporo zamieszania robi też konfitura z czerwonej cebuli. W związku z tym jest to raczej burger na kolejną wizytę. Podczas pierwszej lepiej postawić na klasyka lub wariant z bekonem.

20151103_123204(1)

20151103_131045

20151103_131124

Wagon Mięsa przebojem wtargnął na podium mojego prywatnego rankingu najlepszych burgerowni w Poznaniu – wraz z Fat Bobem i Zuomem zaliczam ich do czołówki. Co chyba najfajniejsze, te miejsca mocno się od siebie różnią i zyskają przychylność innych grup odbiorców, dlatego tak trudno wyłonić z tej trójki niepodważalnego lidera. Wydaję mi się jednak, że spośród tego tercetu, to Wagon Mięsa ma najbardziej uniwersalną ofertę. Czy to dobrze, czy źle – to już zostawiam Waszym kubkom smakowym.

Konkurs

Jak wyglądałby Twój wymarzony burger? Napisz w komentarzu i odpowiedź uzasadnij. Dla autorów najciekawszych komentarzy przewidziane są nagrody.

– 5 osób zgarnia po 1 dowolnym burgerze z oferty Wagonu Mięsa

Macie czas do niedzieli, 29 listopada 2015, do godz. 23.59. Wyniki ogłoszę w poniedziałek, 30 listopada 2015.

W komentarzu KONIECZNIE podajcie swojego maila – bez niego nie będę mógł poinformować o ew. nagrodzie!

Powodzenia!

Rozwiązanie konkursu

Nagrody – dowolny bruger z oferty Wagonu Mięsa – zdobywają autorzy poniższych komentarzy:

1

2

3

4

5

Lokalizacja: Szewska 20, Poznań | fanpage

Ceny:
* bekon – 17 zł
* frytki – 5 zł solo, 4 zł z burgerem
* specjal – 20 zł

Smakowitość:

bekon 90%
frytki 75%
specjal 85%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: chrupki bekon, wołowina Hereford = syto!