Wyszukiwarka

Smażalnia Kapitańska (Chłopy k. Koszalina)

Lokalizacja: ul. Kapitańska, Chłopy

Smażalnia Kapitańska. Jak dumnie brzmi ta nazwa. Wbrew pozorom, nie jest to wielka restauracja o wnętrzu wypełnionym rybackimi akcesoriami, gdzie z sufitu zwisa siatka, a na ścianach powieszone zostały trofea i stery. Nic z tych rzeczy, bo smażalnia Kapitańska… wnętrza nie ma. Wchodzimy po dwóch schodkach, podchodzimy do okienka, zamawiamy co chcemy i siadamy przy jednej z ław pod zadaszeniem. Tam czekamy na jedzenie, po które sami musimy się zgłosić. Wniosek? Jadłodajnia jak 3/4 nadmorskich „restauracji”. Nie znaczy to oczywiście, że jedzenie zamówione z takiego miejsca nadaje się tylko do kosza.

Pora zdecydować się, co będziemy szamać. W przeciwieństwie do innych, nie znających się ludzi, nie biorę pstrąga ani dorsza. Po pierwsze, pstrąg nie może być rybą „prosto z kutra”, nie jest rybą słonowodną. Po drugie, na dorsza są zakazy, a nie mam ochoty na rybę mrożoną. Wybieram flądrę. Porcja przyzwoita. Filet z ryby zazwyczaj ma więcej niż 100g, ale nie jest też przesadnie wielka. W sam raz, gdy nie jesteśmy jakoś bardzo głodni, ale chętnie wrzucilibyśmy coś na ruszt. Do tego – frytki i surówka. Czyli klasyczny zestaw fish and chips w wersji polsko-nadmorskiej. 
Ku mojemu zaskoczeniu ryba była przepyszna. Delikatna w środku, chrupiąca z wierzchu. Oczywiście nie obawiałam się o świeżość ryby, to olej wzbudzał we mnie największą konsternację. W większości podrzędnych smażalni pod koniec sierpnia oleju już się nie wymienia, bo po co. Smażalnia Kapitańska jednak trzyma poziom do końca sezonu. Ryba pachnąca jak powinna, frytki usmażone idealnie, nie ociekały tłuszczem. Surówka jak najbardziej poprawna.
Ceny? Przyzwoite, adekwatne do porcji i adekwatne do smaku. Kolejny plus za to, że nie były to ceny wzięte z kosmosu tylko dlatego, iż jesteśmy w mieścinie nadmorskiej, a turyści muszą gdzieś jeść. Prędzej wyszli z założenia „zyskamy klientów dobrym żarłem”. I takie podejście lubię.
W przyszłym roku tam wrócę, a i znajomym polecę!
Ceny:
* flądra – 4zł/100g
* frytki – 4zł/100g
* surówka – 3zł/100g
Smakowitość: 8/10
Współczynnik ‚zwycięstwa z anoreksją’: 70%