Wyszukiwarka

El Tapatio (Szczecin)

DSC_0119

¿Donde esta mi sombrero? Jak bardzo uwielbiam meksykańską kuchnię, tak bardzo jej nie znam.

Bo w Szczecinie brak jest knajp serwujących takie jedzenie. Była jedna, wiele lat temu, na Deptaku, oto jej reinkarnacja. Kusiło od otwarcia, chociaż opinie były bardzo mieszane – od wyjątkowo negatywnych po średnio pozytywne. Z czasem zaczęły się jednak poprawiać. Wtedy przyszedłem ja.

[column]DSC_0110[/column][column]DSC_0128[/column]

Sam nie byłem, to miałem okazję spróbować aż czterech dań. Kolejno: moja fajita, burrito, tacos i quesadilla, każde określone jako „średnio pikantne”. W czasie gdy przygotowywano nasz obiad, rozejrzałem się po lokalu. Kolorowo, narodowo, wisi flaga, wiszą żyrandole z butelek po Desperadosie. Całkiem przyjemnie.

DSC_0127

Długo nie czekaliśmy, na stół wjechało mocno gorące, mocno pachnące i prawdopodobnie mocno meksykańskie jedzenie. Pierwsza: moja fajita. Czyli mięso wieprzowe z rozmaitymi kolorowymi warzywami smażone i podane na żeliwnej patelni, jeszcze dymiące. Na osobnym talerzu dodatki – ryż, guacamole, pasta z fasoli, salsa pomidorowa i kwaśna śmietana do złagodzenia charakteru, a w jeszcze osobnym pojemniku – zwanym tortillera – kukurydziane placki.

Zasada jedzenia jest prosta – zmontować samemu, wszystkiego po trochu i najlepiej się nie ubrudzić przy jedzeniu. Trochę za mało tortilli w stosunku do reszty, bo dostaje się tylko 3 małe krążki, przez co sporą część musiałem dojeść klasycznie, nożem i widelcem. A w smaku? Świetne. Wieprzowina dość mocno pikantna, aromatyczna, choć trochę nierówno usmażona. Część była perfekcyjnie miękka, część nieco twardsza, niektóre kawałki trochę przywarły do patelni. Podobna sytuacja z warzywami. Dodatki również dobre, choć ryż mógłby być ciut cieplejszy. Może trochę zabrakło tej „meksykańskości” w postaci kolendry. Na pewno się najadłem, to jest fakt. I nawet mi smakowało.

DSC_0124

Spróbowałem też burrito, sporych rozmiarów (choć proszę pamiętać, że kosztuje 3 dychy), wydawało mi się nieco zbyt suche, zabrakło jakiegoś dodatkowego sosu lub czegoś wilgotnego w farszu. Tacos też smaczne, każdy z nich w łupinie innego koloru, wypełnione po brzegi i też urozmaicone dodatkami z fajity, czyli salsą, pastą z fasoli, śmietaną i ryżem.

DSC_0112

Ostatnia była quesadilla, której smak najmniej zapamiętałem, ale zawierała w sobie dużo sera, dużo dodatków, ogólnie bardzo smaczna, choć za taką cenę sam bym raczej nie zamówił. W ogóle przy takich cenach brałbym właśnie to moje danie. Moim zdaniem fajita prezentowała najlepszy stosunek ceny do jakości.

DSC_0117

Albo przez ten czas od otwarcia wiele się zmieniło i to zdecydowanie na plus, albo trafiłem na lepszy dzień obsługi. Bo naprawdę wyszliśmy najedzeni i zadowoleni. Smakowało nam.

Lokalizacja: Kaszubska 3, Szczecin | fanpage

Cena:
* Fajitas z wieprzowiną – 30 zł
* Burrito de cerdo (wieprzowe) – 32 zł
* Tacos de carne (wieprzowe) – 31 zł
* Quesadillas z kurczakiem – 22 zł

Smakowitość:

Fajitas z wieprzowiną 85%
Burrito de cerdo 75%
Tacos de carne 78%
Quesadillas z kurczakiem 80%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: el Jarabe Tapatío

Kliknij, zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco. W każdą niedzielę będziesz otrzymywać krótkiego, czytelnego maila z podsumowaniem mijającego i zapowiedzią następnego tygodnia. Dzięki temu już nigdy nie przegapisz nowości na blogu.