Wyszukiwarka

Dziurka od Klucza (Warszawa)

O tym miejscu nasłuchałem się sporo – mnóstwo opinii o Dziurce od Klucza docierało do mnie jeszcze przed przeprowadzką do Warszawy (zaraz będą już 2 lata, ale ten czas zaiwania!). Dopiero w ten weekend udało mi się odwiedzić ten malutki lokalik specjalizujący się w makaronach.

Zacznę przewrotnie, na opak, bo od deseru. Sernik był bardzo dobry, w smaku raczej klasyczny i z obłędną polewą karmelową. To ciasto było idealnym zwieńczeniem kolacji.

Wcześniej zajadaliśmy się makaronami. Sonia i nasz wspólny znajomy postawili na bardziej klasyczne czarne spaghetti na białym winie z krewetkami, ja zaś poszedłem w lekko odjechane pappardelle z królikiem w sosie na bazie gorgonzoli, białego wina i… białej czekolady z tymiankiem i skórką cytryny. Było to naprawdę ciekawe i – co najważniejsze – bardzo smaczne połączenie. Z chęcią zamówiłbym tę pastę ponownie. Sonia próbowała też bruschetty z pieczarkami na przystawkę – grzanki wyglądały naprawdę dobrze, ja ze względu na wrodzoną awersję do tych grzybów startera nie spróbowałem.

Wizytę w Dziurce od Klucza oceniam bardzo pozytywnie – nie jest to jeszcze miłość, ale może po kolejnych, nieuniknionych wizytach zakocham się w tym miejscu.

PS Duży plus za „słomiane słomki” do pysznej lemoniady!

Lokalizacja: Radna 13, Warszawa | fanpage

zakres cen: 30-50 PLN

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
4.67/5 (12)
Ja oceniam na...