Wyszukiwarka

Gdzie zjeść ramen w Warszawie?

Ramen w stolicy w zasadzie już się zadomowił. W związku z tym przygotowałem dla Was zestawienie moich ulubionych miejsc na tę japońską zupę.

Ulubionych, a nie najlepszych – to chciałbym podkreślić. Nie czuję się na siłach, aby przygotować rzetelny ranking, w którym wskazałbym ten jeden, bezsprzecznie najlepszy ramen bar. To bardzo złożone danie, a ja jednak za mało misek pochłonąłem w swoim życiu (mimo że było ich naprawdę sporo), by wydawać takie wyroki. Początkowo nawet nie chciałem przyznawać konkretnych miejsc, a po prostu wskazać miejsca, w których moim zdaniem można zjeść dobry ramen. Później jednak przeanalizowałem sobie wyróżnione knajpki w głowie i doszedłem do tego, że w zasadzie to potrafię uszeregować te lokale w taki sposób, że w każdym kolejnym lubię jeść ramen ciut bardziej. Wszystkie niżej wymienione knajpki uważam za przynajmniej bardzo dobre.

Jeśli jesteście ramenowymi freakami i szukacie fachowego rankingu, to odsyłam na blog Pyza made in Poland – tam też wprawdzie mowa jest o ulubionych ramenach (konkretnych pozycjach z menu), ale podparte to jest jednak dużo większym doświadczeniem i wiedzą. Skoro już przy poleceniach jesteśmy – fani kuchni azjatyckich powinni zajrzeć na administrowaną przez ww. blog grupę. A jeśli interesuje Was warszawska gastronomia, polecam śledzić mój kanał na YouTubeprofil na Instagramiefanpage na Facebooku oraz nade wszystko grupę „Gdzie zjeść w Warszawie”, gdzie możecie wymieniać się wrażeniami z knajp i restauracji.

Nie przedłużając, zaczynamy! Moje ulubione miejsca na ramen w Warszawie to:

7. The Cool Cat

Solec 38 | fanpage

Bardzo lubię to miejsce, doceniam za wiele dań i pomysłów, ale jednak ramen wychodzi lepiej konkurencji, o czym zresztą świadczy fakt otwierania tego rankingu. Niemniej, to nie jest tak, że ramen w The Cool Cat jest zły – próbowany przeze mnie tori paitan mi naprawdę smakował, z chęcią zjadłbym go ponownie, ale też zdaję sobie sprawę, że dla wielu może okazać się zbyt specyficzny. Bardzo słony, bardzo tłusty, kremowy i podany z „firmowym boczkiem” w obłędnej panierce. Ja się zajadałem, ale też jestem świadomy, że to nie ten poziom, co w przypadku kolejnych wyróżnionych knajpek, zwłaszcza tych z pierwszych czterech lokat.

6. SHOKU

Karolkowa 30 | fanpage

Podobnie jak wyżej ramen jest tu tylko jednym z wielu z dań, przez co może kuchnia nie przykłada do niego aż tak dużej wagi, jak w miejscach typowo w nim wyspecjalizowanych. Zjadłem tu jednak naprawdę bardzo dobry tantanmen – wszystko w nim grało od początku do końca i z chęcią zamówiłbym go ponownie. Również ramen wegetariański zrobił na mnie dobre wrażenie – bulion z pieczonych warzyw i masła orzechowego zaskoczył mnie swoją wyrazistością i był prawdziwym strzałem w dziesiątkę.

5. MOD

Oleandrów 8 | fanpage

Bardzo lubię i cenię to miejsce i przyznam, że do tej pory wracałem do niego zdecydowanie za rzadko. Tutejszy matcha ramen oczarował mnie swoją innością i wyjątkowością – jeśli szukacie czegoś dziwnego i trochę nietypowego, to koniecznie musicie go spróbować. Z drugiej strony ramen wegański smakował mi w Modzie o wiele mniej – był trochę za płytki i mało wyrazisty – stąd też knajpka z Oleandrów 8 nie znalazła się w zestawieniu wyżej.

4. Arigator Ramen Shop

Piękna 54 | fanpage

Gdybym miał polecić jeden warszawski lokal na zjedzenie pierwszego ramenu w życiu, to wybrałbym chyba Arigatora. W miejscach z wyższych lokat zjecie moim zdaniem nieco lepiej, ale przy swoim pierwszym podejściu niekoniecznie to docenicie – można powiedzieć, że podium okupują knajpki dla nieco większych freaków. Przy Pięknej znajdziecie za to naprawdę bardzo dobre rameny, które łatwiej trafią w Wasze gusta. Nie zrozumcie mnie tylko źle, tu nie podaje się jakichś płytkich zupek jak w niektórych restauracjach, które chcą serwować ramen, ale myślą, że najważniejsze w tej całej zabawie jest jajko ugotowane na półmiękko. W Arigatorze znają się na rzeczy i robią to naprawdę dobrze.

3. Uki Uki

Krucza 23/31 | fanpage

Robionym na miejscu makaronem może pochwalić się mało który ramen bar w Polsce, a kluchy na Kruczej nie dość, że przygotowywane są na oczach klienta, to jeszcze są wprost doskonałe. Idealnie sprężyste stanowią najlepszą część tutejszych ramenów i to wcale nie dlatego, że reszta składników nie robi dobrego wrażenia. Tutejszy wywar tonkotsu to jeden z moich ulubionych bulionów – mętny, słony i tłuściutki. Pochłanianie kolejnych łyżek to dla mnie dzika przyjemność i gdyby nie jego dość duża „ciężkość”, to robiłbym to pewnie parę razy w tygodniu. Względem dwóch kolejnych miejsc nie ma może takiego szaleństwa i różnorodności w przypadku toppingów, ale i tak Uki Uki nie ma się czego wstydzić. A jak komuś mało kluch, to oprócz ramenu może spróbować tutaj udon – ba, w zasadzie to właśnie z niego słynie przede wszystkim ta knajpka.

2. Vegan Ramen Shop

Finlandzka 12a i Kazimierzowska 43 | fanpage

Dopóki nie poznałem tego miejsca, hasło „wegański ramen” było dla mnie co najwyżej pożywką do jakichś heheszków. No bo jak można przygotować dobry, wyrazisty bulion bez dodatku mięsa? No nie da się! Po pierwszej wizycie zamknąłem gębę na kłódkę, a właściwie po prostu zaprzestałem śmieszkowania – tutejsze clear shoyu (na zdjęciu) nazwałem jednym z najlepszych ramenów w życiu. Potem były kolejne wizyty i kolejne wyrazy uznania. W swojej opinii nie byłem odosobniony, co potwierdzały długaśne kolejki do lokalu w zasadzie każdego dnia o niemal każdej porze. W zasadzie cały czas jestem w szoku, że tak się da i że może to tak świetnie smakować. Wracam regularnie i będę to robić jeszcze częściej, bo od niedawna istnieje drugi punkt Vegan Ramen Shopu na Mokotowie, do którego mam zdecydowanie bliżej.

1. Yatta Ramen

Bartoszewicza 3 | fanpage

Od niedawna moje ulubione miejsce na ramen w Warszawie. Prezentuje podobną jakość do Vegan Ramen Shopu, a przy tym w menu dominują mięsne pozycje, które po prostu bardziej mnie kręcą. Zjecie tu świetne, głębokie shoyu, doskonałego tantanmena (tylko do końca listopada) i specjalność lokalu, czyli jiro na bazie wyjątkowo tłustego bulionu z dodatkiem góry mięcha, kapusty, kiełków, cebuli i czosnku. W menu jest jeszcze miso oraz bardzo ciekawe i złożone vegan tonkotsu, dorównujące wykonaniem wegańskim zupom z drugiego miejsca na podium w tym rankingu. W skrócie: każda micha to dobry makaron, super wywar i rewelacyjne toppingi. Po prostu mój faworyt!

Gdzie się to wszystko mieści? Spójrzcie na mapkę:

Znacie jeszcze jakieś miejsca, w którym można zjeść smaczny ramen w Warszawie? Podzielcie się nimi koniecznie komentarzach! Może teraz to dzięki Wam odkryję jakąś perełkę!