Wyszukiwarka

Reginabar (Warszawa)

CO TO BYŁO ZA ŚNIADANIE! Szukałem w Warszawie czegoś mniej standardowego na poranny posiłek i trafiłem na weekendowe brunche w Reginabar na Koszykowej.

W roli głównej: jajka. Czyli tak jak w każdym innym śniadaniu na mieście. Tyle że tutaj wszelkie podobieństwa się kończą. Omlet z ryżem w sosie ostrygowym, bułeczki bao z jajkiem po benedyktyńsku, naleśnik z boczkiem w sosie hoisin – to trzy przykłady dań, których spróbowałem wraz z rodziną w poprzedni weekend. W menu są jeszcze bodajże dwie propozycje, w tym jajko marynowane w herbacie.

Każde z powyższych dań to część większego zestawu, w skład którego wchodzi jeszcze tacka z różnymi dodatkami. W zależności od weekendu te mogą się nieznacznie od siebie różnić, ja akurat trafiłem na makaron, pierożka, kiszonki, bułeczkę bao, mleko skondensowane oraz owoce. Dzieje się naprawdę dużo, co zresztą widać po poniższych zdjęciach.

Za taki zestaw płacimy 30 PLN. Biorąc pod uwagę wielkość tego śniadania oraz jego różnorodność, wcale nie jest to wygórowana kwota, choć tak, zgadzam się, wydanie 3 dyszek rano na śniadanie to jednak spory wydatek. Zwłaszcza że w zestaw nie wliczono żadnego gorącego napoju, w cenie jest za to… drink Negroni, niewymienny na nic innego. Jest to jakiś pomysł na poranek po imprezie.

Niestety, brunche w Reginie odbywają się tylko w weekendy, za to w trochę wydłużonych porach, bo od 10 do 14. Ja ze swojej wizyty byłem bardzo zadowolony, podobała mi się ta różnorodność, doceniłem drink w cenie śniadania, no i przede wszystkim było smacznie. Z chęcią jeszcze kiedyś wrócę, tym razem może sprawdzić to jajko marynowane w herbacie. Zainteresowała mnie też stała oferta lokalu, ciekawie zapowiada się ten mix China Town i Little Italy z nowojorskiego Manhattanu

Zatem wrócę, posprawdzam, posmakuję i wtedy zastanowię się nad maksymalną oceną. Póki co 4 gwiazdki na 5.

PS Order uśmiechu dla pokręconej, w pozytywnym znaczeniu tego słowa, obsługi.

EDIT 1.05.2018

Po raz pierwszy w życiu spróbowałem Kurczaka Generała Tso (23 PLN). Jest to prawdopodobnie najpopularniejsza chińska potrawa na świecie, której w Chinach jednak się nie je, a swoją popularność zawdzięcza m.in. nowojorskiemu Chinatown. Mięso z udek kurczaka w chrupiącej panierce i słodko-pikantnym sosie. I tyle! Nic więcej nie potrzeba, jest bardzo smacznie.

W tym czasie Stonersi zajadali się żeberkami w sosie hoisin (29 PLN) oraz naleśnikami z boczkiem również w sosie hoisin (32 PLN), które skręcało się samodzielnie na talerzu, takie trochę danie DIY. Wrażenia? Super! Oboje byli bardzo zadowoleni.

Spróbowane przez nas potrawy to wciąż tylko ułamek reginowego menu. W ofercie jest jeszcze sporo dań inspirowanych nowojorskim Chinatown i… Little Italy (tak, jest pizza!). W sumie to dobrze, dalej jest co odkrywać! Już niedługo zamierzam tam powrócić.

Lokalizacja: Koszykowa 1, Warszawa | fanpage

zakres cen: 20-30 PLN

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
4.4/5 (5)
Ja oceniam na...