Wyszukiwarka

Setka (Warszawa)

Zjecie tu i wypijecie od rana do rana.

Miejsce oparto na znany koncept bazujący na nostalgii za knajpianym klimatem PRL-u. Jest wódeczka, są nawiązujące nazwy i grafiki oraz polska, dość tłusta kuchnia w karcie. Dziś skupię się na śniadaniach, które są sporym atutem Setki.

Na głowie dziki zaczes, w rękach: śniadanie za grosz. Tak, za grosz. Za grosz do każdej kawy. A że zwykłe latte kosztuje dyszkę, to za wszystko zapłaciłem 10,01 PLN.

Na talerzu znalazły się cztery kiełbaski, trzy jaja, pół pomidora, keczup, musztarda oraz pieczywo. Całkiem solidna porcja, tym bardziej w tej cenie. Smakowało tak jak można było się spodziewać po kwocie: bardzo przeciętnie. Jeśli macie większe fundusze na poranny posiłek na mieście, to warto się zastanowić nad czymś innym. Jeśli nie, to powyższe śniadanie spełnia swoją rolę: najecie się za drobne.

Przynajmniej tym wybranym przeze mnie, bo to, na które zdecydowała się Sonia już tak obfite nie było. Jedna kromka kiepskiej chałki, mały rogalik oraz konfitura, miód i twarożek.

Zobacz vlog o promocjach śniadaniowych w Warszawie i zasubskrybuj mój kanał

Czy zatem warto? To zależy od oczekiwań i wyboru. Biorąc jednak pod uwagę cenę, oferta wydaje się bardzo atrakcyjna.

Lokalizacja: Świętokrzyska 14, Warszawa | fanpage

zakres cen: 20-30 PLN

Ocena Ogólna

Przeciętna knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
2/5 (1)
Ja oceniam na...