Wyszukiwarka

Czeskie klasyki – utopenec i smażony ser (Planeta Žižkov, Praga)

Lokalizacja: Tachovské nám. 79/1, Praha-Žižkov

Cena: < 200 Kč
Są rzeczy, których w Czechach trzeba spróbować. Prócz piwa, knedlika, piwa i piwa wypada zwrócić uwagę na utopence i smażony ser.

W Planecie Žižkov dostaniemy obie te specjalności. Lokal chwali się, że serwuje najlepsze kurze skrzydełka w mieście. Nie wiem, nie sprawdzałem, na skrzydełka mogę iść do KFC.

Czym są utopence? Wyglądają jak parówki, ale zrównywanie ich z tym śmieciowym żarciem byłoby dla nich krzywdzące. Utopence zawierają bowiem kawałki słoniny, więc i prawdziwego mięsa. Najlepsze jest jednak to, z czym się je marynuje i podaje. Przede wszystkim cebula, a w wersji z Planety Žižkov także ogórek i trzy rodzaje papryki o różnej skali pikantności (najmniejsza i najostrzejsza ma moc, oj ma).

Smaczne? No pewnie. Do piwa jak znalazł. I na kolację też.

Ze smażonym serem filozofia nieco mniejsza. Kawał żółtego sera oblepia się „pre-panierką”, wrzuca na patelnię i – jakżeby inaczej – smaży. Efekt? Smaczny i moooocno ciągnący. Do tego podaje się hranolky, czyli frytki i tatarskou omačku, tj. sos tatarski, który w Czechach jest jakby delikatniejszy, troszkę mniej ogórkowy. Danie smaczne, acz bez rewelacji. Ale nie spróbować? To grzech.

Można oczywiście zjeść te przysmaki gdzie indziej, lecz w Planecie Žižkov wszystko grało: obsługa sympatyczna i nienachalna, ceny przyzwoite, no i dania smaczne. A że na Žižkovie roi się od tanich hosteli, to i istnieje jakieś tam prawdopodobieństw, że tam któregoś dnia wylądujecie.

Smakowitość:
* utopenec – 8+/10
* smażony ser – 7/10

Współczynnik ‚zwycięstwa z anoreksją’: 64%

Obsługa: znakomita!