Wyszukiwarka

Fat Bob Burger (Poznań)

Chyba nie było dotąd innej knajpy, do odwiedzenia której namawialibyście nas tak długo, tak głośno i tak konsekwentnie. Nie mogliśmy pozostać obojętni na takie zaangażowanie. Odwiedziliśmy Fat Boba – wszystkie pieśni pochwalne na jego cześć okazały się prawdą.

Estella (Poznań)

Zaproszono nas do restauracji, która jest starsza od nas. Nie od samego bloga, a od każdego z nas osobna. To - biorąc pod uwagę polski rynek - musi budzić szacunek.

Papierówka (Poznań)

Naszą uwagę zwróciła restauracja, która bardzo dobrze radzi sobie w social mediach. Tym bardziej ucieszyliśmy się, gdy zostaliśmy do niej zaproszeni.

Piano Bar (Poznań)

Wspominałem czasem, że pisanie na WzA ma swoje dobre strony? Na przykład wtedy, gdy ktoś nas gdzieś zaprosi na degustację. Kiedy rednacz zapytał, czy mam czas iść na jedną z nich – nie wahałem się. Kiedy dowiedziałem się gdzie – byłem wniebowzięty. Piano Bar jest miejscem, o którym słyszy się głównie dobre rzeczy. Jeden z najbardziej znanych lokali w mieście. Jakość potwierdzona niemalże testami klinicznymi.

K-Food Party (U Kavalira, Praga)

All you can eat. Znacie to hasło? Do tej pory kojarzyło mi się najwyżej z Pizzą Hut i jej barem sałatkowym, gdzie po „wykupieniu michy” możesz stać przy korytku i nakładać sobie tyle zieleniny, ile wlezie.