Wyszukiwarka

Billy the Kid (Burger House, Poznań)

DSC_0061Lubicie oglądać westerny? Clint Eastwood, Kevin Costner te sprawy. Chcecie poczuć ich klimat i zjeść jakiegoś znanego rewolwerowca? Burger House jest właśnie dla was. My sprawdziliśmy, czy zjecie tam smacznie.

Jako że punktualność to wielka cnota, a ja zawsze (prawie) staram się być na czas, to do lokalu dotarłem 15 minut przed resztą. Miałem czas żeby posiedzieć, porozglądać się i posłuchać muzyczki. Szkoda że nie było utworów wprowadzających w kowbojski nastrój, ale Macklemore’a też da się słuchać. Gdy już wszyscy się zebrali, mój wybór padł na Cheesburgera.

Serowa wersja burgera w Burger Housie nosi nazwę Billy’ego the Kida. Plus za podpisane w ten sposób opakowanie. Mała rzec,z a cieszy. Również czas oczekiwania był jak najbardziej w porządku. Co mamy w środku zawiniątka? 150 gramów kotleta, w smacznej bułce, od dołu posmarowanej keczupem, od góry majonezem, do tego krojona sałata, ogórek i czerwona cebulka. Dodatkowo dostajemy kilka nachosów, którymi możemy zagryźć nasz główny posiłek. Nachosy są okej.

DSC_0064Najważniejszy jednak w każdym burgerze jest kotlet, a ten jest świetny. Mięso średnio wysmażone i z naprawdę wysokiej półki. Ścisły top. Z takimi mięsem posiłek nie może być zły. Do tego ser, który ładnie się roztopił i wspomniane warzywne dodatki dodające efektów smakowych. Dodatkowo współczynnik najedzenia był zadowalający na tyle, że do kolacji obyłem się bez podjadania. To wszystko powoduje, że mam nowego burgerowego faworyta.

W Poznaniu ostatnio burgerownie wyrastają jak grzyby po deszczu. I to cieszy, bo konkurencja jest jednym z powodów wysokiej jakości. Burger House dopasowuje się do standardów i mocno, z pomysłem, wchodzi na rynek.

[alert]
Jesteś w pobliżu i masz ochotę na coś innego? Zobacz, co proponujemy w tej okolicy.
[/alert]

Lokalizacja: Długa 11/2, Poznań

Cena: 15,50 zł

Smakowitość 90%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: 65%

Zdjęcia wykonał Szymon Kiżewski.