Wyszukiwarka

Coca-Cola Vanilla

Producent: The Coca-Cola Company

Można się spierać, czy zwykła cola jest smaczna. Jedni nie wyobrażają sobie bez niej dnia, inni używają jej tylko do odrdzewiania rur. W przypadku coli waniliowej jakiekolwiek dyskusje nie mają sensu. Dlaczego?

Bo Coca-Cola Vanilla jest obrzydliwa. OBRZYDLIWA. Serio.

Jeszcze pierwszy łyk nie zdradza katastrofy. Czuje się colę. Taką zwykłą, popularną. Po chwili – wraz z kolejnym grzdylem – dochodzi jeszcze waniliowy posmak. Po pierwsze, nijak pasuje on do coli – wanilia świetnie łączy się z produktami mlecznymi, ale ze słodkim napojem gazowanym nie-wiadomo-z-czego już nie. Po drugie, założę się o pięć funtów, że gdyby móc odizolować waniliowy posmak od reszty produktu, to sam w sobie byłby obrzydliwy, ohydny, najgorszy z najgorszych. Gdyby w puszce było pół litra, a nie 355 ml, to albo bym nie skończył, albo bym się porzygał.

Ciekawskich pewnie zainteresuje fakt, że kolor napoju jest dokładnie ten sam, co w wersji oryginalnej. To samo tyczy się zawartości bąbelków – waniliowy posmak nie spowodował, że cola stała się mniej lub bardziej gazowana. Różnice można odnaleźć jedynie w zapachu, co chyba oczywiste. Pojawia się wanilia – woń jest jednak bardziej subtelna i przyjemniejsza niż tragiczny posmak.

Już najstarsi górale mówili, że każdy w swoim krótkim życiu chociaż miliard razy trafił na gównianą colę. Wyrób colopodobny, colę budżetową – jak zwał, tak zwał. Ale kto by się spodziewał, że największą tragedię w tym przemyśle produkuje The Coca-Cola Company? Mówię stanowcze nie dla pomysłu wprowadzenia tego napoju na polskim rynku.

Smakowitość 10%
Współczynnik ‚zwycięstwa z anoreksją’: nieistotne, nie pijcie tego

PS Produkt oceniony dzięki uprzejmości Fast Food Americano w Łowiczu.