Wyszukiwarka

10 żarłocznych postanowień na 2019 rok

Jaki będzie ten rok dla mnie? Czym chcę się kierować przez najbliższe miesiące? Przekonajcie się.

Jedni postanowieniami noworocznymi się ekscytują, inni się z nich śmieją, dla mnie są po prostu wytyczeniem planów na zbliżający się rok. Czasem bardzo ogólnych, ale to też jakiś drogowskaz, który często bywa naprawdę pomocny. I właśnie po to to dzisiaj robię.

Rozliczmy może najpierw zeszłoroczne postanowienia:

1. Schudnąć.

Plany na 2018 rok wypisałem sobie dopiero w lutym. Wtedy wiedziałem już, że w styczniu udało mi się zrzucić 3 kg. Stwierdziłem, że fajnie byłoby tyle tracić co miesiąc. Tyle się nie udało, ale między 1 stycznia a 31 grudnia ubyło prawie 10 kg Macieja. Dalej jest za dużo, ale wszystko idzie w dobrym kierunku.

2. Jak najwięcej podróżować po Polsce.

Dwukrotnie Wrocław, trzy razy Kraków, po razie Bydgoszcz, Kielce, Szczecin, Gdańsk i Gdynia. Do tego Elbląg, Gorzów i niezliczoną liczbę razy Poznań. Wciąż chciałoby się więcej, ale i tak jestem zdania, że mi się udało.

3. Odwiedzić inny kontynent.

Byłem w Stanach. To bez wątpienia inny kontynent. Udało się!

4. Spróbować koreańskie BBQ.

Tak chciałem, ale nie udało się.

5. 100 000 subskrypcji na YouTubie.

Mocno przestrzeliłem. Grudzień 2018 zamknęliśmy 50 000 subskrypcjami. To i tak o 30 000 więcej niż grudzień 2017, zatem jestem umiarkowanie zadowolony.

6. Poprawić layout bloga.

Wolałem wydawać pieniądze na coś innego. Przepraszam.

7. Poprawić zaawansowaną wyszukiwarkę knajp.

Wolałem wydawać pieniądze na coś innego. Przepraszam.

8. Zaktualizować rankingi.

Udało się cząstkowo. Zaktualizowałem ranking najlepszych śniadań w Poznaniu. I… chyba tyle. Czyli baaardzo cząstkowo. W 2019 będzie lepiej, wierzę!

Rozliczyłem się z ubiegłorocznymi postanowieniami, wyszło trochę słabo. Czas na nowe, na 2019 rok, może będzie lepiej. Mam ich okrągłą dziesiątkę:

1. Poprawić layout bloga.

Mam nadzieję, że w tym roku się uda. Przede wszystkim chciałbym zmienić stronę główną na bardziej funkcjonalną.

2. Poprawić zaawansowaną wyszukiwarkę knajp.

Mam nadzieję, że w tym roku się uda. Trzeba dodać parę opcji.

3. Zaktualizować i napisać nowe rankingi.

W 2018 w końcu to zacząłem, w tym zamierzam się tym zająć na poważnie. Będzie aktualizacja najpopularniejszych rankingów z Poznania, będą nowe z Warszawy i ogólne zestawienia z polecanymi przeze mnie miejscówkami z innych miast. Na spokojnie, krok po kroku, ale na początku 2020 będę mógł napisać, że udało się zrealizować to postanowienie.

4. Zdobyć łącznie 100 000 subskrypcji na YouTube.

W 2018 też zakładałem tę liczbę, ale mocno przeszacowałem. Ponadto objęta przeze mnie strategia nie była słuszna. Teraz mój plan na rozwój kanału jest pewniejszy i zamierzam go konsekwentnie realizować w najbliższych miesiącach. Wierzę, że doprowadzi to do realizacji celu.

5. Zjeść coś dla mnie nowego i zaskakującego.

Coś, czego nigdy nie jadłem i co nie jest do czegokolwiek za bardzo podobne, a przy tym naprawdę smaczne. Nie mam pojęcia, co to by mogło być. Może macie jakieś propozycje? Piszcie w komentarzach.

6. Jeść mądrzej.

To chyba najważniejsze postanowienie ze wszystkich. Im dłużej prowadzę tego bloga, tym więcej wiem o jedzeniu i tym zwiększa się do niego szacunek. Chciałbym jeść mądrzej – lepiej, bez marnowania i obżerania. Czy mi się uda? Nie mogę obiecać, nie jest to dla mnie łatwe, ale może nie tyle będę jadł w 100% mądrze, co mądrzej niż w 2018? Trudno to będzie zweryfikować, ale spróbujemy.

7. Schudnąć.

W 2018 10 kg w dół. Jeśli uda się zejść tyle samo w 2019, to będę bardzo z siebie dumny. Z drugiej strony wiem, że będzie to o wiele trudniejsze.

8. Bardziej ogarnąć Warszawę.

W maju 2019 minie 2 lata od przeprowadzki, a wciąż czuję się w stolicy jak w nowym mieście, cały czas odkrywam ulice i rejony Warszawy, o których wcześniej nie miałem nawet pojęcia. Jest we mnie duża chęć poznania tej blisko 2-milionowej metropolii. W połączeniu z dwoma kolejnymi postanowieniami może to być jednak trudne.

9. Zjechać Polskę.

W 2018 udało się odwiedzić sporo polskich miast, w 2019 chciałbym to przynajmniej powtórzyć, ale odwiedzając przy tym te rejony, w które w poprzednim roku nie dojechałem. Wprawdzie na pewno będę często wracał do Poznania, Gorzów, Elbląg, Kraków, Wrocław czy Trójmiasto też się na pewno nawiną, ale Toruń, Łódź, Białystok, Lublin, Rzeszów, Katowice i cały Śląsk czekają.

10. Pojechać w nieznane.

Pisząc moje postanowienia na 2018 rok, miałem już kupione biletów do Stanów. W 2019 nie wiem, jaki kraj odwiedzę, czy uda się też tak daleko polecieć, czy może jednak nie będzie na to środków i trafię gdzieś bliżej. Zobaczymy, co przyniosą najbliższe miesiące!

A Wy jakie macie plany na 2019? Podzielcie się w komentarzach!