Wyszukiwarka

Na talerzu: Grecja (część 2 – mięso!)

zdjęcie 1

W tym odcinku trochę o tym, jak Grecy widzą danie główne, obiadowe. O tym, że sos pomidorowy do mięsa skrywa pewien sekret i że wołowina i wieprzowina to super przyjaciele. A jeśli nie czytaliście wprowadzenia, to zachęcam gorąco, wasza wiedza będzie pełniejsza.

Z piewszej części dowiedzieliście się już, że kuchnia Grecka znacząco różni się od naszej. Dowiedzieliście się, co wpływa na takie a nie inne zachowania jedzeniowe, co determinuje ich cykl życia, a co za tym idzie, jedzenia. Warto na początku wspomnieć, że w Grecji je się o innych porach niż u nas. W Polsce jest prosto – śniadanie rano (co kto lubi – jajka, jogurt, kanapka czy inne płatki), lunch – jeśli jest się w pracy, obiad w domu – coś sytego i kolacja, lekka czyli sałateczka albo inne kanapki. Mniej więcej. U Greków jest inaczej. Na cykl dnia mają wpływ oczywiście temperatury. Na Zakynthos zimą temperatura spada do 15 stopni. My zaczynamy się wtedy rozbierać, bo to temperatury wiosenne, a co większe cwaniaki chodzą wtedy w krótkim rękawku i mówią, że im ciepło. Latem temperatury dochodzą do 40+ stopni. Ciepło, za ciepło. Nic dziwnego że nie chce się jeść. Ani pracować.

Mythos - pyszne, jasne greckie piwo!
Mythos – pyszne, jasne greckie piwo!

Dlatego rano (statystyczny) Grek pije słodką kawę i pali papierosa. Pierwsze śniadanie. Potem, koło godziny 11, je się spanakopitę, czyli ciastko z nadzieniem. Są różne wersje – ze szpinakiem, z fetą, z szynką lub na słodko, najczęściej z czekoladą. Ciastko to jest zrobione z ciasta filo, chociaż częściej spotyka się na cieście francuskim. Później się odpoczywa, jest sjesta, je się owoce, pije wodę i soki, jakieś małe przekąski. Ucztuje się po sjeście, koło godziny 17-18. I ta uczta trwa długo. Je się wspomniane w części 1 sałatki, dipy, zagryza chlebem, zapija winem i piwem, potem wchodzi danie główne, a później deser. Taka uczta potrafi trwać kilka godzin, jedzenie przecież jest jedną z ważniejszych rzeczy w życiu, trzeba je celebrować.

Wróćmy na chwilę do greckiej kawy. Jeśli chcecie kawę mrożoną, nie zróbcie faux pas i nie proście o frappe! To już nie jest modne w Grecji, teraz pije się freddo cappuccino lub freddo espresso. Polega to na tym, że nie robią wam kawy z proszku, jak to było w przypadku frappe, ale robi się normalną kawę z ekspresu, schładza się ją kostkami lodu – dla chętnych dodaje się cukier, a potem dolewa się spienione mleko. Pyszna, nie sztuczna, kawa, polecam serdecznie, możecie sami zrobić sobie taką w domu!

Freddo cappuccino
Freddo cappuccino

Typowa grecka kawa to już zupełnie inna kwestia. Jest bardzo mocna i bardzo słodka. Gotuje się ją na ogniu, w garnuszku. Wodę z kawą i cukrem podgrzewa się na ogniu, aż do momentu w którym zaraz zacznie się gotować, ale nie można, absolutnie, doprowadzić do wrzenia – wtedy kawa do wylania. Tak przygotowaną, gęstą kawę pije się ze szklanką wody, jak espresso.

Przejdźmy jednak w końcu do mięsa. Grecy lubią sosy pomidorowe, robią je często, do wielu rzeczy. Do gulaszu, do bakłażanów, do różnych rodzajów mięsa. W Grecji jada się kurczaka, wieprzowinę, wołowinę i jagnięcinę. Najdroższa jest wołowina, dlatego je się ją bardzo rzadko. Najczęściej w postaci steka, albo mielone, ale o mielonym później. Krów jest w Grecji mało, bo niewiele jest miejsca, gdzie można je hodować, a owca i koza jedzą, co wlezie i łatwiej się nimi opiekować. Dlatego jagnięcinę je się często, cielęciny się nie spotyka. Kurczaki – jak u nas wszystko można z nich zrobić, a wieprzowina jest najczęstsza. To z niej robi się gulasz, steka czy szaszłyka i oczywiście niezbędna jest do mięsa mielonego.

Jest kilka typowych dla Grecji potraw, które trzeba spróbować:

  • Musaka – to zapiekanka, która składa się z podstawy z ziemniaków, warstwy smażonego bakłażana, mielonego mięsa w sosie pomidorowym i grubej warstwy beszamelu na górze.
  • Souvlaki – to szaszłyki. Najczęściej występują w wersji z kurczaka, jagnięciny, wieprzowiny lub mieszane. Smażone na grillu.
  • Bifteki – kotlet mielony, jednak inny niż u nas. Bifteki robi się z mieszanego mięsa wołowo-wieprzowego. Doprawione są lekko miętą, oregano, bazylią. Mogą być nadziewane fetą lub bez nadzienia. Koniecznie bierzcie te nadziane, pycha.
  • Keftedes – to pulpeciki z mięsa mielonego w sosie pomidorowym.
  • Kleftiko – to konieczny MUST EAT. Jagnięcina pieczona w papirusie z lekko grillowanymi warzywami. Mięso jest lekkie, delikatne, pyszne. Jedno z lepszych dań, jakie jadłam w Grecji. Kto będzie w Grecji i nie spróbuje ten buła.
  • Stifado – to gulasz. Najczęściej z wieprzowiny lub jagnięciny. Lekko pomidorowy.
  • Faszerowany pomidor i papryka – podobnie jak u nas z tym, że może być faszerowane tylko ryżem, nie zawsze występuje w wersji mięsnej.
  • Faszerowany bakłażan – najczęściej faszerowany nadzieniem mięsno-ryżowym.
  • Owoce morza – kalmary, ośmiornice, małże. Można jeść, ale nie słyną z tego aż tak.

 

Kleftiko - jagnięcina w papirusie
Kleftiko – jagnięcina w papirusie
Musaka - standardowa porcja.
Musaka – standardowa porcja.
Bifteki <3
Bifteki <3

W Grecji napotkacie smaki inne niż u nas. Przyprawy to zupełnie inna bajka – u nas, sól, pieprz, musztarda, papryka, przyprawy ostre. W Grecji stawia się jednak na świeżość i delikatność. Kochają cynamon. My cynamon dodajemy do kompotu i dań na słodko. Tam cynamon nadaje charakteru daniom mięsnym. Dlatego nie zdziwcie się, gdy jedząc musakę będziecie czuli cynamon i gałkę musztatołową. Cynamon zawsze będzie obecny tam, gdzie obecny jest pomidor. Grecy go uwielbiają i serio, pasuje on do mięsa. Jeśli chodzi o mięso mielone – zawsze będzie to mieszanka wołowiny i wieprzowiny. Bardzo często mięso mielone doprawione jest oregano, bazylią, tymiankiem i miętą.

Faszerowana papryka i pomidor
Faszerowana papryka i pomidor
Kalmary smażone
Kalmary smażone

Warto brać dania z grilla. W każdej restauracji są one oferowane i korzystajcie, mięso zyskuje wtedy aromat i smak, o wiele lepszy niż ze zwykłej patelni. Do smażenia Grecy używają oliwy i oleju. Olej słonecznikowy – jeśli trzeba coś usmażyć na głębokim oleju. Jeśli się coś zapieka (a zapieka się większość dań), zapieka się je w dużej ilości oliwy. Kuchnia grecka płynie oliwą, jest dość tłusta i bardzo syta. Do wszystkiego obowiązkowo chleb.

Jedzenie od Albańczyków, daliśmy się naciąć. KALAFIOR, serio? Ps. to souvlaki mieszane.
Jedzenie od Albańczyków, daliśmy się naciąć. KALAFIOR, serio? PS To souvlaki mieszane.

Przestrzegam przed knajpami, w której menu oferowane jest wszystko – od pizzy przez rybę z frytkami i meksykańskiej tortilii do dań kuchni greckiej. Nie zjecie tam dobrze. Wybierajcie miejsca, w których siedzi dużo Greków – patrzcie, gdzie siedzą starsi Grecy, oni często biorą jedzenie na wynos (bo smakuje jak u mamy). Nie wchodźcie do restauracji, gdzie zwołuje się ludzi okrzykiem, albo ktoś łapie was za rękę i krzyczy dzień dobry w 15 językach – to nie Grek, a Albańczyk, który podszywa się pod Greka (Grecy ich nie cierpią). Wychodźcie z głównych ulic, szukajcie czegoś na poboczu. Tam gdzie siedzą sami turyści, nigdy nie będzie tak dobrego jedzenia, jak tam, gdzie siedzą sami Grecy.

Fix - dobre, też greckie piwo
Fix – dobre, też greckie piwo

Powodzenia i smacznego! W trzeciej części trochę o słodyczach.