Wyszukiwarka

Na talerzu: Grecja (część 3 – na słodko)

zdjęcie

Mieliśmy wprowadzenie, mieliśmy śniadanie, obiad / kolację, pora na coś słodkiego. W trzeciej i ostatniej już części cyklu „Na talerzu” o Grecji dowiecie się trochę o tym, jak wygląda słodki posiłek Greka. Słodkości to pojęcie względne. Każdy z nas lubi coś innego, każdy toleruje inny poziom słodyczy. Będąc w Grecji, musicie się przygotować, że jedząc desery i słodycze wasze zęby będą szczypały od cukru. A dokładniej od syropu cukrowego, który grecy kochają i najwyraźniej nie mogą bez niego żyć.

baklava
Baklava

Zacznę od deseru, który najbardziej kojarzy się nam z Grecją. Oczywiście mowa tu o baklavie. Jest to bardzo specyficzny deser, który robi się z ciasta phyllo (filo), mielonych orzechów i syropu cukrowego z miodem. Układa się płaty ciasta na które kładzie się grubą warstwę nadzienia z orzechów i cynamonu (włoskich, laskowych, pistacji, migdały), na wierzch kładzie się drugą warstwę ciasta. Przed pieczeniem kroi się na romby lub trójkąty i obficie polewa gęstym syropem z miodem. Zapieka się i podaje, na talerzu posypując dodatkowo pokruszonymi pistacjami. Ten deser jest jedyny w swoim rodzaju, jego wielkim atutem jest właśnie ciasto filo, które jest lekkie, cienkie jak papier, a po upieczeniu staje się dość twarde, smak jednak nie ma nic wspólnego z ciastem francuskim, jego faktura również jest inna, dlatego absolutnie chcąc zrobić baklavę nie można się pokusić na podmiankę ciasta – to nie będzie to samo.

KADAYF (źródło:http://thumbs.dreamstime.com/z/kadayif-dessert-special-porcelain-plate-32907031)
KADAYF (źródło:http://thumbs.dreamstime.com/z/kadayif-dessert-special-porcelain-plate-32907031)

Ciastkiem podobnym w smaku do baklavy jest kadayif – to ciastko, które przypomina gniazdko, ponieważ robi się je z niteczek ciasta, które samo w sobie jest dość neutralne w smaku, dlatego doprawia się je cynamonem. Smak tego ciasta można porównać do makaronu ryżowego, który ugotowałoby się w syropie cukrowym z cynamonem. Kadayif wypełnia się nadzieniem z orzechów i miodu.

KARYDOPITA (źródło:http://about-woman.gr/wp-content/uploads/2013/03/karydopita)
KARYDOPITA (źródło:http://about-woman.gr/wp-content/uploads/2013/03/karydopita)

Kolejne ciastko warte uwagi to karydopita – greckie ciastko orzechowe. Taki trochę ucieraniec, z dużą ilością cynamonu i mielonych orzechów włoskich. Wszystko to, po upieczeniu, obficie polane syropem cukrowym z pomarańczą i cynamonem. Tak obficie, że gdy naciśnie się palcem na ciasto, to wypływa z niego syrop. Możecie natknąć się również na halvas – to ciasto cytrynowe, robione z kaszy manny, oczywiście po upieczeniu, również polane syropem, a jak.

nugat i ciastko sezamowe
nugat i ciastko sezamowe

Wyspa Zante, na której byłam słynie, jeśli chodzi o słodkości, z dwóch rzeczy – z nugatu i mandolato. Od razu uprzedzam, jeśli pomyśleliście o nugacie, jaki znacie z pralinek, o smaku orzecha laskowego, to niestety nie jest to. Nugat grecki zrobiony jest (to chyba nie będzie wielkie zaskoczenie) z białek, orzechów i… miodu. Nugat jest biały, przeraźliwie słodki i lekko ciągnący. Trzeba to lubić, mnie nie smakuje w ogóle, tak samo jak lukum, znane inaczej jako rachatłukum lub turkish delight (tak, te słodkości, którymi Biała Królowa kusiła Edmunda z Narnii). Jest ono robione ze skrobi, wody i syropu owocowego, jak dla mnie to jest słodkie i słodkie, czyli za słodkie i w sumie bez smaku, ale znam takich to lubią bardzo…

zdjęcie 3
Mandolato!!

Mandolato natomiast to prażone migdały w syropie lub z sezamem. Jak dla mnie – coś pięknego. Ja w ogóle dałabym się pokroić za prażone orzechy czy migdały, więc bycie na wyspie, która słynie z ich produkcji było dla mnie czymś wspaniałym. Do tego byłam w fabryce, która je produkuje i mogłam sobie ich pojeść za darmo… Nasza wycieczka wyczyściła ladę z poczęstunkiem, a potem wykupiliśmy z połowę towaru ze sklepu. W Grecji je się również batoniki zrobione z sezamu z miodem. Je się również chałwę i słodkie dżemy. I tutaj taka ciekawostka. „Słodkie” w języku greckim to glyko (czyt. gliko), dawniej w Grecji tak samo mówiło się na dżemy czy ogólnie słodkie przetwory, teraz mówi się też tak na desery czy czekolady. I kiedyś, jak przychodziło się do domu greckiego w odwiedziny na poczęstunek dostawało się herbatę i gliko (w sumie dalej tak jest) i tą słodkością był właśnie ten dżem. Grecy robią przetwory, tak jak my, z owoców sezonowych – z pomarańczy, moreli, śliwek, czereśni, fig czy pigw i podawało się na łyżeczce lub na talerzyku i jadło się je łyżeczką do herbaty.

Deser z jogurtu, miodu i orzechów
Deser z jogurtu, miodu i orzechów

Takim mniej słodkim deserem jest jogurt. Ale nie taki zwykły, tylko gęsty, tłusty jogurt grecki, który podaje się w pucharku z miodem i orzechami włoskimi. Coś fajnego na przełamanie smaku po sytym obiedzie. I niech was nie zwiedzie że to tylko jogurt, to danie jest niesamowicie syte!

I na koniec, coś co smakowało mi niesamowicie – ciasto filo z nadzieniem budyniowo-waniliowym, już bez syropu, za to z duuużą ilością cukru pudru. Niepowtarzalne i pyszne.

Oczywiście, ciast i deserów greckich jest więcej, jeśli będziecie mieli okazję – próbujcie różnych, ale miejcie właśnie w pamięci, że Grecy kochają w słodkościach cztery rzeczy: syrop, miód, orzechy i cynamon.

Ciastko waniliowe <3
Ciastko waniliowe <3

Mam nadzieję, że ta trzyczęściowa relacja przybliżyła wam trochę kuchnię grecką. Pamiętajcie jednak, że co region, to inna kuchnia, dlatego w różnych rejonach Grecji, dania mogą się zmieniać. Podstawy jednak zostają takie same. Jadąc do jakiegoś kraju nie zamykajcie się w hotelach i nie przesiadujcie przy hotelowym bufecie – w taki sposób nie macie szans na poznanie kraju takim, jaki jest. Pijcie i jadajcie w kawiarniach czy restauracjach, w których siedzą lokalni. Odwiedzajcie miejsca prowadzone przez rodziny, kupujcie w cukierniach czy piekarniach, które nie są przy głownych ulicach i w takich, w których widać lokalnych staruszków, to właśnie tam odkryjecie najlepsze wyroby kulinarne danego kraju. Postarajcie się też dowiedzieć coś o historii, o zapleczu jedzenia, wtedy będziecie mieli pełny obraz tego, co jecie i pijecie.