Wyszukiwarka

Wygraj czeską wieczerzę!

1907933_314728695405097_1558356702619762637_n

Wystarczy, że powiesz, co Ci się z najbardziej kojarzy z Czechami.

Wpis powstał we współpracy z restauracją Pysna Chalupa.

Być może parę razy już o tym gdzieś ukradkiem wspominałem, nigdy nie robiłem jednak tego wyraźnie: byłem i wciąż chyba jestem lekkim czechofilem. Do tego stopnia, że jeszcze niedawno zawziąłem się na studiowanie filologii czeskiej – wiele z tego nie wyszło: ze względu na niski poziom nauczania, zrezygnowałem z tego kierunku po paru miesiącach.

Prawdę mówiąc, nie bardzo wiem, gdzie szukać źródeł mojej fascynacji. Przytoczę więc może kilka skojarzeń, historii i faktów z mojego życia, które może pozwolą to ustalić:

– Często podróżowałem do Czech. Z rodzicami, na kolonie i obozy, czy na wypady ze znajomymi. Z pierwszą wycieczką w czeskie Karkonosze wiąże się anegdota knajpiana: Jako mały berbeć jadłem wprawdzie sporo, ale wolałem rzeczy dobrze mi znane, więc w jednym z lokali zażyczyłem sobie naleśników z truskawkami. Niestety, takich w karcie nie było, a kelnerka usilnie proponowała mi te z jagodami. Po małej awanturze w końcu się na nie zgodziłem. Średnio to pamiętam, ale musiałem być zachwycony, gdy otrzymałem naleśniki z truskawkami, czyli czeskimi jahodami.

rys1
Tak to mniej więcej wyglądało.

– Język naszych południowych sąsiadów zawsze mnie bawił. Do dziś pamiętam, jak cała moja rodzina „śmiała się i dokazywała”, gdy powiedziałem im, że wiewiórka po czesku to drevnikocur. I choć w czasie nauki czeskiego wyszło szydło z wora i okazało się, że to nieprawda (to po prostu veverka), to na całe szczęście zostałem obdarowany czymś lepszym: jeptiška na poruhanym ripadle to zakonnica na zepsutej koparce.

rys2
„Jeptiška na poruhanym ripadle”, Blatkiewicz Maciej, 2016

– Skoro przy języku jesteśmy, to gdy miałem te naście lat, chodziłem jeszcze do gimnazjum, a moje muzyczne zainteresowania były mocno osadzone w polskim rapie, znudzony rodzimą sceną, zacząłem sprawdzać, jak w hip hopie radzą sobie Czesi. Nawet sobie nie wyobrażacie, ile radości sprawiało mi odgadywanie prawdziwych znaczeń tekstów tamtejszych raperów. Jeszcze większą euforię przeżyłem odkrywając, że Czesi chętnie współpracują (przynajmniej wtedy współpracowali) z polskimi artystami. Ba, na początku XXI w. płyty raperów znad Wisły były chętnie słuchane przez naszych sąsiadów.

– Łącząc słuchanie rapu i podróże do Czech, w 2011 roku dotarłem na Hip Hop Kemp – cudowny festiwal odbywający się co roku w sierpniu w Hradec Kralove. Wspaniałe święto kultury czterech elementów, na którym występują raperzy zarówno z Czech i Polski, jak i zza oceanu i które chwali się wyjątkową atmosferą oraz – nieco mniej chętnie – legalną możliwością zażywania lżejszych narkotyków, z marihuaną na czele.

– Gdy skończyłem już 18 lat, wakacje w Czechach kojarzyły mi się mocno z piwem. Długo uważałem, że czeskie browary warzą najlepsze piwo na świecie (zwłaszcza jeśli ma ciemną barwę) i w dodatku sprzedają je za bezcen (parę razy zdarzyło mi się być w sklepach, w których piwo było tańsze niż woda). Piwna rewolucja zmieniła nieco moją opinię, choć dalej sądzę, że byle Kozel bije każdego rodzimego lagera-koncerniaka na głowę.

Utopence (na dole), piwo (w ręku) i ja (z dziwną fryzurą i bez brody).
Utopence (na dole), piwo (w ręku) i ja (z dziwną fryzurą i bez brody).

– Do piwa niezbędne są przegryzki i przekąski, a z tych najlepsze są utopence – marynowane kiełbaski podawane z cebulą i czasem też z pikantną papryką. A jeśli już przy jedzeniu jesteśmy, to totalnie nie kumam na cholerę Czesi ładują tak dużo kminku do pieczywa. Ich chleb jest przez to dla mnie niejadalny.

Mógłbym tak pisać jeszcze długo, choćby o ulubionych książkach Hrabala. Ale przejdę już może do tej części wpisu, dla której kliknęliście w link.

10849020_313719485506018_6162588573408958290_o

Zadanie konkursowe

Napisz w komentarzu swoje skojarzenie z Czechami. Pierwsze, jakie przychodzi Ci do głowy czy ulubione? Nie ma znaczenia. Zaskocz mnie!

Nagroda

Do wygrania jest czeska wieczerza w Pysnej Chalupie na Starym Rynku w Poznaniu, na którą zwycięzca będzie mógł zaprosić dodatkowo aż 5 osób. Oprócz czeskich specjałów (w karcie są wreszcie utopence!) zostanie zaserwowane również piwo.

10530943_323506154527351_2733340316493170054_n

Zasady konkursu

1. Skojarzenia z Czechami należy publikować w komentarzach pod tym wpisem.

2. W komentarzu KONIECZNIE musi się znaleźć adres e-mail osoby zgłaszającej skojarzenie. Na niego zostanie wysłana informacja o ew. wygranej.

3. Konkurs trwa do 24 kwietnia do godz. 23.59. Propozycje zgłaszane później nie biorą udziału w konkursie.

4. Konkurs zostanie rozstrzygnięty do końca miesiąca (kwiecień 2016), jego wyniki zostaną opublikowane w tym wpisie.

Zwycięzca konkursu

Zwycięzcą konkursu został autor poniższego komentarza. Gratuluję!

Wygraj czeską wieczerzę  – Wygrywam z Anoreksją

Wszystko jasne? To do dzieła! Trzymam za Was kciuki!